Gryczane podboje 2014

ikona gryka 2014

Opuszczając granice Rzeczpospolitej Obojga Kabikiejm, wraz z taborem i białogłową-nie mylić z genderową giermką (tu: wersja żeńska giermka, żona), ruszyliśmy na podbój Ziemi Sasińskiej (przypominam, że do pierwszych wizyt Wilka, zwanej Ziemią Zajęcy). Tu gryka nektaruje w niespotykany sposób. Zjeżdżają pszczelarze dosłownie z całej Polski, w celu pozyskania najprzedniejszego gryczanego miodu. Dawniej to trubadurzy opisywali sławetne czyny rycerzy, ale by nie narażać nikogo na urocze śpiewy, białogłowa wykonała zdjęcia, by w ten sposób upamiętnić nasze wspaniałe pasieczne czyny bojowe.
Pasieka stacjonowała przez miesiąc w okolicach Kozłowa, równo 100 km od wilczej jamy, na polu jednego z miejscowych zacnych gospodarzy (dziękuję!). W tym roku wybrałem nieco mniej miodu, ale uważam, że jest wyjątkowo intensywny. Mocno gryczana gryka, z wysoką zawartością gryki w gryce.
Już do kupienia: patoka w słoikach 0,9 l za 35 sztuk złota lub 0,72 l za 30 sztuk złota.
Akurat dziś widziałem, że jest to ok. 5 zł taniej niż na tym ogromnym targowisku zwanym Makro, gdzie zaopatrywałem się w cukier na zimę dla pszczółek.
Skandal, żeby sprawdzony miód prosto od pszczelarza kosztował mniej niż sieczka „z UE i spoza krajów UE”, stąd przyjmę dobrowolne dopłaty do każdego litra 😉

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *